0x750x5000
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mecz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mecz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 maja 2014

Faworyt wygrał z gospodarzami.

Cześć ! 
Wczoraj w ramach rozgrywek drugiej ligi odbył się mecz pomiędzy drużyną z Ostrowa, a gospodarzami z Piły. Już przed meczem wiedziałam, że to spotkanie będzie bardzo trudne dla pilskiego zespołu, ponieważ Ostrów posiada pierwszoligowy skład. Jednak początek widowiska dał wielkie nadzieje na wygraną. Bieg pierwszy i podwójna wygrana gospodarzy pomimo przegranego startu. Kibice zgromadzeni przy ulicy Bydgoskiej byli w szoku, gdy zobaczyli, że nasi juniorzy w biegu drugim jadą na 5:1, ponieważ był to niecodzienny widok. Kolejne biegi to powiększanie przewagi nad drużyną przyjezdnych. Po piątym biegu prowadziliśmy 10 punktami, by ostatecznie przegrać 9 punktami. Decydującym momentem był bieg 12, gdzie w pierwszej odsłonie upadł na tor Arkadiusz Pawlak, a w powtórce na starcie zgasł motocykl Piotrowi Świstowi. Przyjezdni więc przejechali sami cztery okrążenia i każdy z kibiców musiał zapisać w swoim programie 0:5. Od tej chwili Ostrowianie stosunkowo powiększali swoją przewagę, by po 15 biegach uzyskać wynik 40:49. 

Mecz ten był do wygrania, ponieważ  pierwsza część zawodów o tym wskazywała jednak wiadomo było, że drużyna gości potrzebuje kilka biegów na spasowanie się z torem i tak też było. Peter Karlsson przegrał w trzecim biegu z Oskarem Ajtnerem- Gollobem, by następnie do końca spotkania nie oddać pierwszych pozycji. Być może inaczej spotkanie by się potoczyło, gdyby trener nie zmienił składu awizowanego i Pulczyński pojechałby za Łopaczewskiego.  

Mecz ten oddalił nam rundę play off. Na ten moment znajdujemy się na ostatnim miejscu tabeli drugiej ligi i gdyby runda zasadnicza kończyła się po wczorajszym meczu, to byłby dla nas ostatni mecz w sezonie. 
Trudno wskazać obecnie skład, który powinien pojechać do Opola, ponieważ posiadamy zbyt dużą liczbę zawodników przez co ciężko ustalić listę zawodników, którzy powinni pojechać w wymienionym spotkaniu. Trener Michaelis w tym spotkaniu postawił  na rezultat treningu i jak widać nie przełożył się on na wynik spotkanie.

Kilka ujęć z tego spotkania :







































wtorek, 22 kwietnia 2014

Niedźwiadki pokazały klasę,

Cześć !
Długo już tutaj nie pisałam, ponieważ brakowało mi chwili, by "skleić" notkę, ale teraz postanowiłam to nadrobić. Wczoraj wybrałam się do Rawicza na mecz żużlowy jako media.  Jednak powrócę najpierw do przeszłości. Pierwszy raz byłam w Rawiczu w sezonie 2011. W wymienionym roku byłam aż dwa razy, ponieważ pierwsze spotkanie zostało przełożone z powodu pogody, drugie zaś przypadło w moje urodziny. Wspaniałym uczuciem było słuchać życzeń od tak wielu osób. Po tym wyjeździe poznałam bardzo wiele świetnych osób z którymi kontakt mam do dnia dzisiejszego. Ten wyjazd pozostawił bardzo ciepłe wspomnienia. 

Wracając do dnia wczorajszego- o godzinie 8:30 wraz z Sebastianem, Witalijem i jego tatą wyjechaliśmy z Piły.  Przed godziną 12:00 byliśmy na miejscu. Pogoda pomimo zapowiedzi była bardzo ładna. 
Kibice z Piły licznie wstawili się na stadionie im. Floriana Kapały w Rawiczu.



Po próbie toru czas na mecz. Od początku spotkania niedźwiadki stosunkowo powiększały przewagę, co było dla mnie wielkim zdziwieniem. Jednak jak wygrać spotkanie, jak w drużynie pilskiej punktował tylko Witalij Biełusow i Piotr Świst, gromadząc wspólnie 30 pkt. Wynik tego meczu wynosił 48;42 . Piła co najwyżej ma teraz szanse walczyć o bonus. 

Oprócz wyniku, który mnie nie usatysfakcjonował wyjazd ten był bardzo ciekawy. 
Problemem na początku było znalezienie odpowiedniego miejsca na stadionie do robienia zdjęć, ponieważ nie jestem wysoką osobą, a bandy były wysokie. Jednak do rozpoczęcia spotkania znalazłam kilka ulubionych miejsc. 
Prezentacja odbyła się o ustalonej godzinie.





Następnie czas na ściganie. Oto kilka zdjęć :






























A gdy wracaliśmy  niebo wyglądało tak :